Koncert symfoniczny – Narodowe Forum Muzyki

I jest! Kolejne zadanie z planów na 2017 roku zostało wykonane 🙂 Byliśmy w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu na inauguracji sezonu symfonicznego. Od dawna chcieliśmy pójść na koncert symfoniczny, więc kiedy w repertuarze NFM zobaczyłem Inaugurację sezonu symfonicznego, od razu zarezerwowałem bilety.

Muzycy bali się o swoje instrumenty

Kiedy rezerwowałem bilety na koncert symfoniczny, nie zastanawiałem się jaką tematykę będzie poruszała sztuka i czyje dzieła będą wykonywane. Myślałem tylko o jednym: chcę iść na koncert symfoniczny, posłuchać żywych instrumentów na scenie. Popełniłem błąd 😉 Dopiero kiedy byliśmy w drodze do Narodowego Forum Muzyki, przeczytaliśmy w opisie pierwszego utworu, że:

Sam Penderecki (…) uważał kompozycję za rodzaj (…) eksperymentu: utwór złożony ze szmerów, klasterów, efektów perkusyjnych i artykulacyjnych został zapisany właściwie bez użycia nut (partyturę znaczą czarne pasma o zmiennej szerokości, snujące się w dół i w górę, jednakże nie bez planu).

Nie obyło się również bez problemów z wdrożeniem tego utworu w życie. Muzycy początkowo odmówili jego wykonania w obawie przed zniszczeniem instrumentów.

Tren ofiarom Hiroszimy, o którym mowa, to właśnie przedstawienie za pomocą instrumentów odgłosów, które towarzyszyły podczas wojny. Piski, świsty, huki oraz nagle urywające się dźwięki oddawały klimat, który zapewne panował podczas nalotów na Hiroszimę.

Przyznaję, że nie był to mój ulubiony rodzaj muzyki symfonicznej, ale szanuję twórcę za to, że w przejmujący i pobudzający wyobraźnię sposób oddał hołd ofiarom ataku.

Koncert symfoniczny - Narodowe Forum Muzyki Wrocław. Wiolonczela.
Koncert symfoniczny – Narodowe Forum Muzyki Wrocław. Wiolonczela.

Koncert symfoniczny czy muzyka filmowa bez filmu?

Druga część koncertu podobała mi się bardziej. Do orkiestry symfonicznej dołączyła Japońska skrzypaczka Midori, uznawana za jedną z najbardziej legendarnych skrzypaczek swojego pokolenia. Muszę przyznać, że grała rzeczywiście świetnie, a solo jakie dała na bis, było prawdziwym majstersztykiem 🙂

Cały koncert symfoniczny kojarzył mi się z muzyką filmową. Było wiele nagłych przejść z nastroju energicznego i wesołego, do muzyki powolnej, spokojnej czy nawet smutnej. Nie potrafiłem sobie jednak wyobrazić żadnej akcji, sytuacji czy krajobrazów, z którymi mógłbym połączyć słyszaną muzykę. Czułem się jakbym oglądał film z zamkniętymi oczami – muzyka gra, akcja się toczy, a ja nie wiem co się dzieje 😀

To ciekawe, że autor jednego z utworów – Aaron Copland – często słyszał  na temat suity Appalachain Spring, że „Świetnie uchwycił nastrój wiosny w Appalachach”. A jeszcze ciekawsze jest to, że tytułu nie wymyślił autor, nie znał też tych gór, a słowo spring miało oznaczać źródło 🙂

Narodowe Forum Muzyki. Koncert Symfoniczny Wrocław.

Czytaj opis przed zakupem biletów

To nie pierwszy raz, kiedy trafiamy na sztukę nowoczesną. Jakiś czas temu byliśmy w operze na sztuce „Pięć śpiewów z klatki”. Tamtego chyba nic nie przebije, ale szczerze mówiąc kiedy zobaczyłem w tytule „Inauguracja sezonu symfonicznego”, myślałem że usłyszymy znane utwory muzyki klasycznej, które wydobywają z instrumentów ich prawdziwe piękne brzmienie. Teraz już jestem pewny, że następnym razem dobrze sprawdzę co tak naprawdę będzie tematem koncertu symfonicznego 😉

A Ty kiedy byłeś ostatnio na koncercie symfonicznym? Lubisz taką muzykę? Może masz coś godnego polecenia w Narodowym Forum Muzyki? A może wolisz inny rodzaj rozrywki? Escape room, Floating? Podziel się swoimi przemyśleniami 🙂

7 myśli o “Koncert symfoniczny – Narodowe Forum Muzyki

  1. Ja byłam na Koncercie Muzyki Filmowej w Amfiteatrze w Opolu. Co prawda była tam orkiestra pod batutą Tomka Szymusia i wszystko było w formie show (tancerze, polscy popularni wokalisci), ale wszystko prowadzone ze smakiem. Do filharmonii nie udało mi się jeszcze pójść- może kiedyś… 😉

    1. Też super 🙂 mamy w planach wybrać się do teatru muzycznego Capitol na jakiś musical. Może być ciekawie 😉

  2. NFM znam na razie tylko od strony kameralnej – byliśmy na kocenrtach w małych salach, głównej jeszcze nie słyszeliśmy. Akustyka musi być niesamowita 🙂 Szczególnie przy odtwarzaniu dźwięków wojny 🙂

    1. A my nie znamy NFM od strony kameralnej. Byliśmy jeszcze kiedyś w głównej sali na koncercie Meli Koteluk i klimat jaki stworzyła robił ogromne wrażenie. Wnętrze jest inspirowane kształtem pudła rezonansowego skrzypiec i muszę przyznać, że wrażenia akustyczne są naprawdę imponujące 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *